• Wpisów: 62
  • Średnio co: 37 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 20:45
  • Licznik odwiedzin: 32 522 / 2382 dni
 
smok-gotuje
 
Chleb biały kupiony w Realu. Cena: 99 groszy, za ok. 360g. Nazwa - *chleb regionalny*

Zdarza mi się piec białe pieczywo, i ma ono to do siebie, że dwa dni po upieczeniu jest już na prostej drodze do stania się bułką tartą. Czyli jest zwyczajnie czerstwe.
To było kupione właśnie dwa dni temu i nadal jest ciężkie, wilgotnawe.

Skład:
Mąka pszenna 48%
Mąka żytnia 20%
Drożdże
Sól jodowana
Suszony zakwas żytni (mąka żytnia, woda).

Na razie jest ok. tylko te 68% mąki... Ale jedźmy dalej.
Regulatory kwasowości: kwas mlekowy i kwas octowy (da się przeżyć - jeśli ktoś by wpadł na dodanie i jogurtu i octu do chleba. Ale w ogóle po cholerę w chlebie regulować kwasowość?)
Otręby pszenne (niech będzie)
Skrobia
Gluten pszenny (czyli klej. Po cholerę, jak jest mąka pszenna już?)
Olej roślinny
Środek do przetwarzania mąki: kwas askorbinowy
Mielony słód żytni palony (dla zabarwienia ciasta, żeby konsument myślał, że ono pełnoziarniste jest)

Może zawierać śladowe ilości (tu nie przytoczę, bo to informacja raczej o tym, co jest w zakładzie używane dla alergików, bez znaczenia dla chleba).

To nie jest, proszę państwa chleb. Raczej, jak to jest napisane na dole etykiety: "Pieczony produkt z ciasta głęboko mrożonego".
Chleb zawiera tylko mąkę, wodę, sól, spulchniacz w postaci zakwasu lub drożdży i ewentualnie dodatki przyprawowe czy ziemniaki. Ale nie tonę chemii.
W tym wypadku zdrowsze już są domowe ciastka, a to o czymś świadczy.

Już nie mówiąc o tym, że nawet jak ktoś biały chleb chce, to upieczenie w domu nie brudzi wielu garnków, jest bardzo proste, zwłaszcza jak ktoś umie piec pizzę czy drożdżówkę, i przynajmniej, zgodnie z dewizą tego bloga - MA SIĘ PEWNOŚĆ, CO W TYM JEST.

Miłego dnia :)

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego